image

Hongkong – Turystyka – relacja z wycieczki

Hongkong – Turystyka – relacja z wycieczki

Relacja z miasta-państwa Hongkong – Turystyka w relacji pilota wycieczek.

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że moją pracą będą podróże, popukałbym się w czoło.
A jednak tak właśnie się stało!

Ostatnie miesiące miałem wprost wypełnione podróżami.
W lipcu Sri Lanka.
W sierpniu Bałkany.
We wrześniu skok do Kalifornii – i dłuuuugie 11000 km z Zachodu na Wschód USA.
Mamy październik. I znów lecę do Azji

Geograficznie to prawie jak druga podróż dookoła świata.
Jeszcze przed chwilą siedzialem na plaży Santa Monica w Los Angeles. Potem pod Statuą Wolności w Nowym Jorku. Potem w Polsce, na pachnącej jesienią łące w Beskidach. A za kilka dni będę pływał łódką po dżungli na Borneo i kąpał się w oceanie na Bali.

Plan na najbliższe 3 tygodnie jest taki:
Najpierw Hongkong, potem kilka dni na Borneo, a po nich prawie tydzień na rajskiej malezyjskiej wyspie Palau Tioman. Dalej Singapur, lot do Indonezji, Yogyakarta, starożytne świątynie z Borobudur na czele, fenomenalny wulkan Bromo i na koniec kilka dni na Bali.

Hongkong. Stalin, świątynie i drapacze chmur.

Otwierasz gazetę – Stalin.
Idziesz na targ w Hongkongu – Stalin.
Wchodzisz do sklepu – Stalin. Z wąsem.
Naprawdę boisz się otworzyć konserwę…

W Hongkongu możesz sobie kupić śliczną, kolorową figurkę Stalina.
I Lenina.
I Mao.
Właściwie to w Hongkongu możesz kupić wszystko.
Nawet bilet do raju.

Możesz też zapuścić się w chińskie dzielnice.
Przepłynąć łodzią przez Victoria Harbour.
Zadrzeć głowę ku niebu, ku drapaczom chmur.
Nasycić się zapachem spiralnych kadzideł w świątyni.

Pogłaskać żyrafę w parku…
Żyrafę? W parku?

Hongkong. Najpyszniejsze przysmaki. Aż ślinka cieknie…

Moi drodzy czytelnicy!

Dzisiaj zabieram Was na bazar w sercu Hongkongu.
Finansowe centrum Azji!
100 metrów stąd są szklane drapacze chmur!

Pozdrawiam serdecznie braci wegetarian. :)
To rownież dlatego zostałem jednym z Was.

Smacznego ;)

Udostępnij i Komentuj