Eyjafjallajokull fot. ramblings-fran.blogspot.com

Islandia, wulkan Eyjafjallajökull i Obama

Islandia, wulkan Eyjafjallajökull i Obama

To była najgłośniejsza erupcja XXI wieku. Spowodowała chaos komunikacyjny trwający kilka tygodni oraz gigantyczne straty poniesione przez linie lotnicze i biura podróży. W świadomości ludzi zakorzeniła na zawsze skojarzenie: Islandia = wulkan.

Islandzki wulkan o trudnej do wymówienia nazwie Eyjafjallajökull znalazł się na wiele dni w czołówce wiadomości na całym świecie. Początki jego aktywności sięgają stycznia 2010…

fot. ramblings-fran.blogspot.com (Islandia, wulkan)
Autor bloga Wulkany Świata – Bartłomiej Krawczyk

Eyjafjallajökull

Znajdujący się pod lodowcem o tej samej nazwie Eyjafjallajökull (1666 metrów wysokości) posiada kalderę o szerokości 2.5 km. Od X wieku wybuchał zaledwie czterokrotnie (w roku 550 i/lub 920, 1612, 1821-23 oraz 2010). Pobliski podlodowcowy wulkan Katla zanotował w czasach nowożytnych ponad 20 silnych erupcji.

Przebudzenie wulkanu

W styczniu 2010 roku rozpoczął się rój trzęsień ziemi pod Eyjafjöll (druga używana nazwa wulkanu). Na początku marca w ciągu doby zmierzono 3000 wstrząsów sejsmicznych, w tym najsilniejszy o magnitudzie 3.1 w skali Richtera.

Późnym wieczorem 20 marca miał miejsce początek erupcji Eyjafjallajökull – faza efuzywna (lawowa) charakteryzująca się wyrzucaniem (fontannami) lawy na wysokość setek metrów i umiarkowaną produkcją popiołu. Otworzyła się szczelina o długości 150 metrów z 10 do 12 lawowymi kraterami wyrzucającymi lawę na wysokość do 150 metrów. Niebo nabrało odcienia krwistej czerwieni.

Wulkan Katla następny?

Media (najpierw islandzkie, później światowe) podchwyciły temat i pojawiły się pierwsze spekulacje na temat potencjalnej katastrofalnej erupcji sąsiedniego wulkanu Katla. Z obszarów Fljótshlíð, Eyjafjöll oraz Landeyjar ewakuowano 500 mieszkańców, wstrzymano lokalne i międzynarodowe loty z i do Reykjaviku, ale wznowiono je następnego dnia.

Islandia, wulkan turystyczny

22 marca chmura pary i popiołu nad wulkanem osiągnęła wysokość 8 km. Wielu turystów przyciągniętych malowniczym widokiem tryskającej lawy przyjeżdżało w okolice wulkanu, aby fotografować erupcję.

31 marca otwiera się nowa szczelina 200 metrów na północny zachód od pierwotnej. Jest nieco mniejsza, o długości 300 metrów, a wypływająca z niej lawa dociera do kanionu Hvannárgil. Geofizycy wysnuwają hipotezę o dzieleniu tej samej komory magmowej przez obie szczeliny. W pobliże wybuchającej szczeliny ludzie próbują dostać się samochodami i pieszo. 10 kwietnia hawajska erupcja Eyjafjallajökull zdaje się słabnąć…

Wybuch Eyjafjallajökull

13 kwietnia 2011 roku nastąpił gwałtowny wzrost aktywności sejsmicznej pod lodowcem Eyjafjallajökull – spod lodu zaczęła wypływać stopiona woda.

Rozpoczyna się ewakuacja 800 ludzi, gdyż istnieje ryzyko destrukcyjnej glacjalnej powodzi (zwanej po islandzku jökulhlaup). Poziom wody w rzece Markarfljót podnosi się o 84 cm.

Rankiem 14 kwietnia chmura erupcyjna sięga wysokości 8 km. Rozpoczyna się eksplozywna faza erupcji wulkanu, która zwróci na Eyjafjallajökull uwagę całego świata. W odróżnieniu od erupcji efuzywnej z 20 marca erupcja z 14 kwietnia miała miejsce pod lodem i była dwudziestokrotnie silniejsza.

Wulkan i samoloty

15 kwietnia składająca się z ciemno-szarego popiołu i białej pary chmura erupcyjna wygenerowana przez wulkan zamyka przestrzeń powietrzną nad Wielką Brytanią, Irlandią i Norwegią. Do 16 kwietnia na świecie anulowano 17 000 lotów.

Gnana przez wiatr chmura popiołu przemieszcza się nad Wielką Brytanią, zmierzając w kierunku centralnej i wschodniej Europy i docierając na południe do Włoch. Pasażerowie zostają uwięzieni na lotniskach w Australii, USA i Europie daremnie wyczekując na start ich samolotów.

Media oszalały na punkcie erupcji – pojawiają się setki artykułów, niusów i i filmów, w których dyskutowany jest między innymi zgubny wpływ popiołu na silniki samolotowe, potencjalny efekt erupcji na globalny klimat czy wręcz usytuowanie jej w kontekście historycznym.

Islandia i Europa zamknięte do odwołania

16 kwietnia przestrzeń powietrzna zostaje całkowicie zamknięta nad Belgią, Czechami, Danią, Estonią, Finlandią, Węgrami, Litwą, Łotwą, Holandią, Słowacją i Szwajcarią oraz częściowo/niemal całkowicie nad Austrią, Francją, Niemcami, Włochami, Norwegią, Polską (czynne jedynie lotnisko w Rzeszowie), Irlandią, Szwecją i Wielką Brytanią.

18 kwietnia w Wielkiej Brytanii odnotowano opad popiołu. Ponad pięć milionów pasażerów utknęło na lotniskach, m.in. na Heathrow, Charles de Gaulle i we Frankfurcie. Jak wynika z obliczeń The International Air Transport Association, linie lotnicze tracą 200 milionów dolarów dziennie! Do 19 kwietnia liczba anulowanych lotów sięga już ponad 63 000.

Pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego

18 kwietnia na pogrzeb prezydenta Kaczyńskiego w Krakowie nie przebyło wiele zaproszonych delegacji zagranicznych.

Nie przylecieli m.in.: prezydent USA Barack Obama, sekretarz stanu Hillary Clinton, kanclerz Angela Merkel, prezydent Nikolas Sarkozy, książę Karol, król Juan Carlos, premier Zapatero, premier Berlusconi, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Baroso, szef NATO Anders Fogh Rasmussen, kardynał Angelo Sodano.

Co ciekawe – do Krakowa można było jednak przylecieć. W Balicach wylądował m.in. prezydent Dmitrij Miedwiediew (jego Ił-96 leciał nad chmurą, a w Polsce zszedł pod nią) i prezydent Wiktor Janukowycz. Prezydent Niemiec Horst Köhler przyleciał śmigłowcem.

Pył wulkaniczny był nieszkodliwy dla niektórych typów samolotów (turbośmigłowych – pył rozpraszają wirujące łopaty). Taka wojskowa CASA przywiozła z Warszawy trumny z prezydencką parą.

Premier Maroka i Micheil Saakaszwili

Największą niespodziankę sprawił premier Maroka Abbas El Fassi. Przyleciał małą Cesną 560, która leciała cały czas poniżej chmury pyłów wulkanicznych. Zaskoczył służby kontroli przestrzeni powietrznej w całej Europie.

W ostatniej chwili przyleciał też z USA prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Wystartował wynajętym samolotem z Waszyngtonu. Trudne warunki zmusiły go do lądowania w Portugalii. Stamtąd poleciał do Rzymu, gdzie służby lotnicze zakazały dalszego lotu. Pomogło oświadczenie pilota, że lądowanie będzie możliwe dzięki specjalnym urządzeniom – przy czym takich urządzeń na pokładzie nie było.

Saakaszwili poleciał do Turcji, potem do Bułgarii, a dalej do Rumunii. Dopiero stamtąd udało mu się dolecieć do Krakowa. Wpadł na Wawel tuż przed konduktem pogrzebowym.

Koniec zakłóceń ruchu lotniczego

20 kwietnia zostają wznowione loty do Szkocji i północnej Wielkiej Brytanii, lotniska francuskie i niemieckie zostają wreszcie otwarte dla lotniczego transportu.

Emisje popiołu z Eyjafjallajökull sięgają wysokości 4.5 km. 21 kwietnia aktywność erupcyjna wulkanu maleje ze względu stopienie części lodowca. Dzięki temu lawa dociera na powierzchnię bez będącej zarzewiem eksplozywnej erupcji interakcji wody lodowcowej z magmą. Mają miejsce pierwsze limitowane loty w Europie.

W końcowych dniach kwietnia aktywność eksplozywna Eyjafjallajökull staje się umiarkowana, choć erupcja nadal przyczynia się do zakłóceń lotów (np. 28 kwietnia – zamknięcie lotnisk na Islandii, 8-9 maja – zakłócenia europejskiego ruchu lotniczego w Hiszpanii, Portugalii i Francji).

Eyjafjallajökull już spokojny

16 maja chmura ciemnego popiołu sięga wysokości 7-9 km, a w ciągu doby odnotowano w niej ponad 150 wyładowań atmosferycznych. Od 21 maja otwór erupcyjny Eyjafjallajökull zaczyna emitować kolumnę pary oraz siarkowe gazy. Nie ma raportów z okolic o opadzie popiołu. Zmniejsza się siła i częstotliwość wulkanicznych wstrząsów.

Do 23 czerwca 2011 roku aktywność wulkanu staje się sporadyczna z niewielkimi obłokami popiołu sięgającymi zaledwie kilkuset metrów. W październiku 2010 roku geolog Ármann Höskuldsson oficjalnie deklaruje, że erupcja Eyjafjallajökull się zakończyła, choć miejsce erupcji jest ciągle aktywne geotermalnie, a z wylewów lawy wciąż unosi się para.

Wulkan na Islandii – kontra linie lotnicze

Eyjafjallajökull przez tydzień trzymał w szachu europejski biznes lotniczy. Media podchwyciły ten temat, wróżąc liniom lotniczym ekonomiczną apokalipsę, do której jednak nie doszło.

Erupcja islandzkiego wulkanu uwypukliła brak współpracy pomiędzy przewoźnikami a władzami Unii Europejskiej. Zapanował kompletny chaos w kwestii gdzie/kiedy otworzyć daną przestrzeń powietrzną. Nie było planu, jak sobie radzić w sytuacji wulkanicznej katastrofy, dlatego kraje europejskie tańczyły tak, jak zagrał im wulkan.

Kiedy stanęły lotniska, temat Eyjafjallajökull był obecny w mediach 24 godziny na dobę. Nie pamiętam sytuacji, aby w ciągu mojego życia tak intensywnie dyskutowano w środkach przekazu o erupcji wulkanicznej i jej skutkach (nawet potężna erupcja wulkanu Pinatubo na Filipinach w 1991 roku nie była chyba tak starannie monitorowana przez media).

Wulkan Merapi

Rok temu doszło do tragicznej erupcji wulkanu Merapi na Jawie, w wyniku której życie straciło ponad 300 osób. Media jedynie o niej napomknęły – z prostego powodu: nie był zagrożony świat zachodni, pomiędzy Europą a Ameryką Północną, umierali Indonezyjczycy, a nie Europejczycy czy Amerykanie.

Ekonomia popiołu

Wprawdzie erupcja Eyjafjallajökull nie doprowadziła do ofiar śmiertelnych, ale jeszcze nigdy w XX i XXI wieku nie było tak ogromnego chaosu komunikacyjno-lotniczego w przestrzeni powietrznej. Nawet kryzys po 11 września 2011 roku nie dorównał mu rozmiarem.

Non-stop debatowano na 2 tematy: 1) co popiół jest w stanie zrobić silnikom samolotów? i 2) gdzie dokładnie chmura popiołu znajduje się nad kontynentem?

Erupcja Eyjafjallajökull miała ogromny wpływ na życie europejskiej społeczności, a tego nikt tak naprawdę się nie spodziewał. Wybuchające wulkany kamczackie, kurylskie czy aleuckie zakłócają lokalne przeloty samolotowe, natomiast Eyjafjallajökull przyczynił się do bałaganu w skali globalnej.

Islandia – wulkany

Jeśli chodzi o islandzkie wulkany, to chyba bardziej spodziewano się kolejnej erupcji wulkanu Hekla, Kraftla czy Grimsvötn niż rzadko studiowanego i mało zbadanego Eyjafjallajökull.

Oczywiście w specyficznym kraju, jakim jest Islandia – wulkan stał się także swoistym fenomenem kulturalnym: na Islandii otworzono muzeum poświęcone jego erupcji, organizowane są turystyczne wypady w jego pobliże, został uwieczniony na obrazach, znaczkach pocztowych i koszulkach.

Wulkan Grimsvötn

Obawiano się kolejnej islandzkiej erupcji, która mogłaby doprowadzić linie lotnicze na skraj zapaści finansowej. Kiedy 21 maja 2011 roku doszło do podlodowcowej erupcji wulkanu Grimsvötn media znowu oszalały.

Po wzroście aktywności sejsmicznej pod lodowcem Vatnajökull rozpoczął się wybuch wulkanu. W pierwszym dniu erupcji chmura erupcyjna nad Vatnajökull sięgała wysokości aż 15-20 km. Do erupcji doszło pod kraterem Grimsfjall – prąca ku powierzchni magma, dzięki dostępowi do wody, przyczyniła się do eksplozywności erupcji. Odnotowano silny opad popiołu w niektórych rejonach Islandii.

22 maja zamknięto lotnisko Keflavik w pobliżu Reykjaviku – największe lotnisko na Islandii. Trzeciego dnia erupcji w Szkocji przewoźnik Loganair odwołał 36 lotów, zamknięto część przestrzeni powietrznej nad Grenlandią. 24 maja erupcja Grimsvötn wyraźnie słabła, ale w Wielkiej Brytanii odwołano bądź opóźniono ponad 200 lotów.

25 maja wulkan ucichł, produkując jedynie niewielkie obłoki pary, a powietrze nad Islandią zaczęło oczyszczać się z popiołu. Biznes lotniczy mógł znowu odetchnąć. Erupcja Grimsvötn zakończyła się po zaledwie czterech dniach.

Wulkany na Islandii

Który z islandzkich wulkanów wybuchnie w niedalekiej przyszłości? Moimi faworytami są Hekla oraz Katla, chociaż może się okazać, że Grimsvötn da o sobie znać ponownie w ciągu najbliższych 5-7 lat.

W każdym razie – wybuch kolejnego wulkanu na Islandii ma zapewnione czołowe miejsce w światowych mediach.

Udostępnij i Komentuj
  • wojtek ziemnicki

    Bardzo dobry merytorycznie artykuł. Ja w czerwcu 2010r samotnie objeżdżałem rowerem Islandię i miałem przyjemność nocować pod samym wulkanem Eyjafjallajokull. Było wtedy niby spokojnie, lecz nadal cośw powietrzu wisiało.