Boliwia - jezioro Titicaca - Isla del sol - z plecakiem

Tanie podróżowanie – Plusy i minusy. [Tanie podróże]

Tanie podróżowanie

Czasami wydaje się , że tanie podróżowanie jest całkiem beztroskie. Nic tylko plaża, palmy, piękna pogoda i wieczne wakacje. Tymczasem zazwyczaj jest dokładnie odwrotnie – tanie podróżowanie wymaga tylu wyrzeczeń, że trzeba się dobrze zastanowić, czy w ogóle chce się jechać.

Dlaczego?

Tanie podróże z plecakiem

  • Zmęczenie – często jesteś na nogach po 17 godzin, dusisz się w ciasnych autobusach, chodzisz, biegasz, załatwiasz
  • Ciężki plecak – waży od 15 do 20kg, ale jeśli idzie się w góry, trzeba wziąć jeszcze wielkie zapasy żywności – a często też wodę (kiedyś w Mongolii musieliśmy wziąć dodatkowo 12 litrów).
  • Wieczne oczekiwanie na coś – głównie na transport. Codziennie przez parę godzin czekasz!

Backpacker żyje na ulicy

  • Brudno – tanie podróże oznaczają życie na ulicy – tu kupujesz jedzenie, tędy wędrujesz w poszukiwaniu hostelu, tu czekasz na transport. Najczęściej na ulicy jest straszny bród – tony odpadków, wszędzie chodzą zwierzęta. A jeśli trafisz do Nepalu lub Indii
  • Nie ma gdzie iść do toalety – często w mieście dałbyś wiele za choćby najobskurniejszy szalet. Ale nie ma – nawet w restauracjach.

Ubrania i ręcznik w podróży

  • Brudne, potargane ubrania – nie masz przecież pralki. Dopóki nie jesteś na CouchSurfing albo w jakimś centrum turystycznym, gdzie są pralnie – pierzesz ręcznie w zimnej wodzie. A ponieważ zwykle masz jedne spodnie, jedną bluzę i trzy koszulki, wszystko jest brudne i potargane.
  • Zawsze mokry i stęchły ręcznik – nie ma mocnych, choćbyś nie wiem jak się starał, ręcznik w plecaku zatęchnie, nawet jeśli jest niby „szybkoschnący”. Po jakimś czasie nawet po praniu wydziela jednoznaczny zapach.
  • Trzeba chodzić w mokrych ubraniach – w tropikach pranie nie schnie. A przecież często zatrzymujesz się gdzieś tylko na jedną noc, pierzesz do północy i nie ma szans, żeby to do rana wyschło.

Naganiacze – cały czas trzeba się użerać

  • Naganiacze – wychodzisz z dworca / lotniska / hotelu i natychmiast rzuca się na ciebie tłum naganiaczy, którzy oferują transport, hostel, owoce i wszystko, co tylko się da.
  • Taksówkarze, rikszarze – masz upatrzony hostel X, znajdujesz rikszę czy taksówkę i mówisz, że chcesz jechać do X, ustalasz cenę i wsiadasz. Po minucie zostaje Ci zaproponowany hostel Y, a jeśli chcesz to nawet hostel Z. Odmawiasz. Po 5 minutach zauważasz, że wcale nie jedziecie w kierunku hostelu X. Rikszarz mówi wtedy, że nie weźmie cię tam, bo hostel X: jest zamknięty / brudny / już pełny / spłonął / eksplodował / jest bardzo daleko / jest bardzo drogi / nie ma takiego hostelu.

Tanie podróże? Białych ludzi?

  • Oszuści – temat na całą książkę, ale będziesz oszukiwany na każdym kroku i albo będziesz z tym walczył (bardzo męczące), albo się z tym pogodzisz (ale wtedy tanie podróże stają się drogie).
  • Ceny dla turystów – nie ma czegoś takiego, jak stała cena. Zazwyczaj cen nie ma i wszystko zależy od twoich umiejętności negocjacyjnych. W związku z tym kupienie czegokolwiek trwa 4 razy dłużej niż w Polsce i pochłania mnóstwo energii.
  • Jesteś częścią biznesu turystycznego – myślisz, że jesteś na końcu świata, że w końcu jesteś wolny, a tu przychodzi pan z lamą na sznurku i proponuje ci zdjęcie za dwa dolary. Docierasz do miejsca swoich marzeń, ale okazuje się, że chodzi głównie o to, żebyś kupił, zjadł, pojechał i przenocował, a sam przedmiot marzenia okazuje się zatłoczonym centrum komercji.
  • Dobrze myślisz o ludziach, dopóki cię nie okradną. Po jakimś czasie wszędzie węszysz spisek.
  • Hello mister – nie możesz wtopić się w tłum, wyróżniasz się wszędzie, a po tysięcznym tego dnia „Hello mister”, zdradzasz objawy lekkiego załamania.
  • Wkurzają cię turyści z zachodu – mimo wszystkich trudności rozumiesz zachowania miejscowych, szanujesz ich, podziwiasz, ale kiedy widzisz, jak zachowują się inni turyści, masz ochotę coś im zrobić.

Jak dogadać się w Chinach?

  • Ciężko się dogadać – nie znasz języka, a nawet języka gestów – i masz inne priorytety niż rozmówca.
  • Pytasz o kierunek – ludzie nie wiedzą. Czy jednak powiedzą ci o tym? Nie. Pokażą dowolny kierunek, bo w ich kulturze nie wypada przyznać się do tego, że się nie wie.
  • Jesteś bezsilny wobec policji, celników, itp. – Co z tego, że wiesz, że wiza jest darmowa, skoro ten pan pokazuje ci kartkę, na której jest napisane, że kosztuje 40 dolarów?

Tanie podróże

Nie ma nic wspanialszego niż podróże i wolność i z całych sił będę Was na tej stronie namawiał, żebyście podróżowali. Tanie podróżowanie jest naprawdę możliwe – ale pamiętajcie, że jeśli jedziecie gdzieś daleko, tam gdzie inny klimat, inna kultura, inni ludzie, a do tego zamierzacie być tam przez kilka miesięcy, to Wasze wakacje zamienią się w skomplikowane życie i wcale nie będzie łatwo.

Część 1. tego artykułu: problemy w podróży.

Tanie podróżowanie – noclegi

  • Noclegi – codziennie musisz sobie zapewnić miejsce do spania. Codziennie czeka cię więc bieganie, szukanie, załatwianie.
    • Hostele – jeżeli musisz pilnować budżetu, czeka Cię mnóstwo szamotaniny. Ktoś musi zostać z plecakami, a ktoś musi wędrować pieszo po mieści i odwiedzać często nawet kilkanaście hosteli, oglądać pokoje, dopytywać się o cenę, wentylację, zamek w drzwiach, łazienkę. Jeśli przyjedzie się późno, wszystkie hostele mogą być już pełne i jest się zdanym na wątpliwe oferty równie wątpliwych ludzi, którzy wypatrzyli, że nie masz się gdzie podziać.
    • CouchSurfing – tanie podróżowanie jest znacznie łatwiejsze, odkąd istnieje CouchSurfing. Ale każdy nocleg musisz sobie znaleźć i zarezerwować. Musisz w obcych miastach odwiedzić przynajmniej 2 razy kafejki internetowe, napisać dużą ilość maili, na połowę odpowiedzieć, zgrać wszystko, zsynchronizować, pamiętać o wymianie numerów telefonów, umawianiu się z hostem w odpowiednim miejscu. Oczywiście trzeba wtedy planować wszystko na kilkanaście dni do przodu i trzymać się dat. Bardzo ciężko jest oprzeć swoją długą podróż o CouchSurfing, bo naprawdę ciężko zapanować nad mailami i kontaktami. Przede wszystkim jest się jednak uzależnionym od dostępu do internetu, a to na odludziu jest warunkiem, którego nie da się spełnić.
    • Namiot – jeśli podróżujesz autostopem, musisz znaleźć odpowiednie miejsce z dala od ludzi i dróg, a jeśli nocujesz w górach, znalezienie miejsca może być niewykonalne ze względu na pochyłość terenu, skały i gęstą roślinność. Zdecydowanie lepiej rozbijać się zanim nastanie zmrok, ale czasem i tego nie da się zapewnić.

Tanie podróżowanie – ciągle to samo

  • Pieniądze – tanie podróżowanie sprawia, że musisz cały czas myśleć, czy naprawdę możesz sobie pozwolić na tą dodatkową kiść bananów czy wentylator w pokoju. Liczy się każdy dolar, peso czy rupia i chociaż z Polski wydaje nam się, że skoro w trzecim świecie jest minimalnie taniej, to tak naprawdę wydaje się więcej.
  • Rutyna – na początku wszystko Ci się podoba, ale po jakimś czasie każda świątynia do siebie podobna, każde miasto ma targ, a każde ruiny identyczne rzeźby. Codziennie wstajesz o tej samej porze, pakujesz plecak tak samo jak wczoraj, idziesz na dworzec, czekasz, wsiadasz do autobusu, czekasz, przysypiasz, wysiadasz, oglądasz, szukasz jedzenia, szukasz noclegu. I tak w kółko, miejsca się zmieniają, ale rutyna i tak cię dopada.
  • Nuda – kiedy w Polsce pociąg jedzie dokądś aż 2 godziny, wszyscy narzekają, że za długo. Ale podczas podróży po Azji czy Ameryce Południowej, czekają cię dziesiątki podróży po 10, 15 czy 20 godzin. Nie raz, ale co trzeci dzień. A do tego dochodzi czekanie na autobusy, przeczekiwanie upału, utknięcia na kilka dni w miejscach, w których już wszystko wszystko zobaczyłeś. Nie masz książki, nie masz filmu czy komputera i już naprawdę nie masz ochoty na sześćdziesiąte siódme przesłuchanie zawartości twojego mp3-playera.
  • Ciągle rozmawiasz o tym samym – każda napotkana osoba pyta cię, skąd jesteś, dokąd jedziesz, gdzie byłeś, czy w Polsce jest zimno i czy u nas nadal rządzą bracia bliźniacy. Opowiadasz o tym chętnie przez pierwsze pół roku, ale potem ci się już nie chce.

Tanie podróżowanie – nie ma domu

  • Przyjeżdżasz w środku nocy do obcego miasta, na dworzec oddalony od centrum o godzinę jazdy autobusem (który i tak teraz nie kursuje), dookoła kręcą się jacyś ludzie, taksówkarze z całej okolicy już się o tobie zwiedzieli, jesteś głodny, niedobrze ci po podróży i nie masz się gdzie podziać. Wszystkie ławki są mokre od deszczu, na ziemi kłębią się tony śmieci, a do świtu jeszcze kilka godzin…
  • Sam na pustyni czy w górach – nie masz szansy na pomoc, gdyby się coś stało

Podróżnik nie ma co jeść

  • Inne jedzenie – w większości krajów nie da się kupić chleba, ani czegoś, co możnaby wziąć jako prowiant na drogę. Już nie chodzi o to całe tanie podróżowanie – ale po prostu nie ma nic sensownego do zjedzenia. Jesteś skazany na banany i na okropne, słodkie ciastka, na które nie możesz już patrzeć. Kiedy dotrzesz do ulicznej restauracji, do wyboru jest tylko mięso z sierścią, rybie wnętrzności i coś nieokreślonego koloru, po czym spokojnie spacerują muchy.

Choroby i środowisko

  • Komary, heheny, kleszcze, muchy i pijawki – czyhają wszędzie i nie da się przed nimi dobrze zabezpieczyć – przenoszą choroby i nigdy nie wiesz, czy ten bąbel na nodze to tylko ugryzienie, czy też właśnie nosisz w sobie jaja jakiegoś wyjątkowo sympatycznego owada.
  • Problemy żołądkowe – nie możesz nic jeść, jest ci niedobrze, nie możesz patrzeć na uliczne stragany, marzysz o swoim łóżku i chlebie z masłem, ale nic z tego.
  • Choroba wysokościowa – dookoła piękne widoki, ośnieżony szczyty, przepaście i przełęcze, ale nie masz sił, żeby się tym cieszyć. Gorączka dobija do 40 stopni, kręci się w głowie, nie można chodzić, nie można stać.
  • Choroba lokomocyjna – myślałeś, że jej nie masz, ale na andyjskich przełęczach musiałeś zrewidować ten pogląd. Kilkunastogodzinne podróże po górach, podczas których są właściwie same zakręty, zjazdy i podjazdy wykańczają każdego.

Tanie podróżowanie

  • Tęsknota za domem – wszyscy zazdroszczą ci, że jesteś na końcu świata, a ty zazdrościsz im, że są w domu. Myślisz, co będziesz robił, jak tylko wrócisz do domu, co będziesz jadł, kogo odwiedzisz. Zastanawiasz się, co robią osoby, o których w życiu nie myślałeś będąc w domu i cieszysz się z każdego smsa, którego otrzymasz.
  • Filtrowanie wody – codziennie zużywacie 5-8 litrów wody. Nie możesz jednak tak po prostu jej sobie zagotować, albo nalać z kranu. Wody podawanej w restauracjach nie możesz pić, bo jest niebutelkowana. Nie możesz nawet umyć owoców pod bieżącą wodą. W wodzie czają się najgorsze bakterie i musisz pić wodę butelkowaną, albo ją ręcznie przefiltrować filtrem mechanicznym. Jedna butelka do kilka minut ciężkiego pompowania. Ale często wody nie da się kupić, albo lepiej jest tego nie robić, żeby nie dźwigać dodatkowych kilogramów.
  • Palące słońce – o dziewiątej rano robi się gorąco, a o siedemnastej upał jeszcze nie pozwala wyjść na otwartą przestrzeń. Chodzisz w kapeluszu, chowasz się w cieniu, pijesz hektolitry wody. Chodzisz w dżinsach, żeby mieć przy sobie pieniądze i dokumenty i okrywasz się najszczelniej jak możesz, bo lepiej ugotować się pod ubraniem, niż spalić się na słońcu.
  • Niebezpieczne zwierzęta – w niektórych krajach musisz uważać na czym stajesz, o co się ocierasz i co na tobie ląduje – pełno jest jadowitych węży, pająków, gąsienic, owadów i małych zwierząt, o których nigdy nie słyszałeś. A w dziczy czasem słyszysz wilki, dzikie świnie i widzisz ślepia miejscowych drapieżników.
  • Agresywni ludzie – zniósłbyś wszystko, co szykuje natura, ale niebezpieczeństw grożących od ludzi, często nie przewidzisz, zwłaszcza gdy napastnik jest pijany, a ty nie masz dokąd uciec. Trzeba nauczyć się unikać takich sytuacji i omijać niebezpieczne miejsca.

Czy warto podróżować?

Jeżeli zastanawiasz się, czy warto podróżować i czy podróżowanie da Ci coś poza zdjęciami w albumie, koniecznie przeczytaj moją subiektywną listę powodów, dla których zdecydowanie warto podróżować.

Podróżować, żaby zrozumieć świat

  1. Obalanie stereotypów – Przypomnij sobie, co słyszałeś o muzułmańskich kobietach, Cyganach, Rosji i biedzie w Indiach. Myślisz, że to wszystko prawda? Chcesz się przekonać?
  2. Nauka dogadywania się – W wielu miejscach nie da porozumieć się w żadnym znanym Ci języku, a gesty, które wydają Ci się oczywiste, tam nie będą rozumiane. Dodatkowo ludzie w innych krajach mają inne sposoby myślenia, inne priorytety. Będziesz musiał otworzyć się na rozmowę i szukanie porozumienia.
  3. Nauka tolerancji – Religie, imigranci, orientacje seksualne, przekonania polityczne, styl życia, stosunek do kobiet, tradycje, konflikty, inne narodowości – w podróży zetkniesz się z tym wszystkim. Nauczysz się obcowania z innością i wyjdzie Ci to na dobre.
  4. Budowa światopoglądu – Doświadczając wszystkiego na własnej skórze, nie będziesz już zdany na opinie innych i potok informacji zalewających Cię z mediów. Sam będziesz wiedział, jak wygląda świat, co jest w życiu ważne i na co Ty możesz wykorzystać swoje życie.

Podróże – Nowe wyzwania

  1. Życie jest za krótkie, żeby tracić czas na rzeczy mało ciekawe. Naprawdę lubisz całymi dniami siedzieć w biurze?
  2. Spełniaj marzenia – rób w życiu to, co lubisz robić. Jeśli lubisz podróżować – podróżuj, zwłaszcza jeżeli wiesz, że za 10 lat będziesz żałował tego, że jednak się nie zdecydowałeś.
  3. Przerwij rutynę – Jeśli czujesz, że Twoje życie jest monotonne, spróbuj czegoś nowego

Rozwój osobisty

  1. Podróż daje nam czas na przemyślenia, na skupienie się na rzeczach prostych.
  2. Nauczysz się radzić sobie z niecodziennymi problemami.
  3. Dowiesz się wielu rzeczy z dziedzin, którymi nie interesowałeś się w domu.
  4. W sytuacjach ekstremalnych dowiesz się wiele o samym sobie i o swoich reakcjach. (ekstremalne zmęczenie, głód, ale też ekstremalna nuda i wściekłość).
  5. Możesz znaleźć nowy pomysł na życie.

Turystyka w sensownym wydaniu

  1. Piękne miejsca – zobaczysz miejsca, o których nie śniłeś i które zapamiętasz do końca życia.
  2. Inne jedzenie – jeśli kuchnie indyjską, chińską i meksykańską znasz tylko z europejskich restauracji, to właściwie jej nie znasz. W niektórych krajach możesz zakochać się w jedzeniu – w wietnamskich porannych przekąskach, w paragwajskich empanadach czy w indyjskich potrawach dosa i paratha.
  3. Podróżowanie może być znacznie tańsze, niż Ci się wydaje. Zapomnij tylko o biurach podróży, wczasach, turnusach i all inclusive – zrób to samemu taniej, lepiej i pełniej. Na blogu postaram się dać kilka wskazówek – jak tanio podróżować.

Powrót do domu

  1. Kiedy przebywasz długo poza domem, zaczynasz tęsknić. Obserwujesz rzeczywistość w dalekich krajach i zaczynasz doceniać Twój kraj, dom, rodzinę i dotychczasowe życia, a kiedy wrócisz, będziesz zachwycony wszystkim, co zastaniesz. Warto podróżować chociażby po to.
Udostępnij i Komentuj
  • http://www.ku-sloncu.org/ robb

    Hej. na rowerze jest trochę lżej .. odpada niemal cała sekcja „o kasie” i „nie ma domu” :)

    trzymajcie się i ….zwolnijcie może ? ;-)
    cos do poczytania
    http://www.ku-sloncu.org/jedwabnyszlak/troche-powaznie-bo-tak-czasem-tez-trzeba/

    bo wszyscy mają podobne rozterki :-)

  • ceta

    WARTO!!!
    bo nawet te niby „najgorsze wspomnienia”, które odpisujesz kształtują Twoja osobę i Twoja podróż – uśmiałam się jak nigdy z tych dwóch artykułów! Dziękuje! Byłam tylko 2 miesiące sama w Tajlandii, ale każdy punkt przez Ciebie wypisany zaliczyłam :) I był to najlepszy czas mojego życia, mimo upału, mimo komarów, mimo czekania itd. – nauczyłam się więcej niż kiedykolwiek, o sobie :)
    Pozdrawiam. Swietna strona i pomysl. Gratuluje.

    • Wojtek

      Dzięki za ciepły odbiór.. :) Pewnie, że warto!
      A najlepiej wszystko robić naprzemiennie: podróżować – tęsknić za podróżami – podróżować – tęsknić za podróżami – …
      Bo rutyna czai się nawet przy najlepszych przygodach. :)

      • ceta

        Racja!
        Tylko czemu czas TAM płynie tak inaczej… wolniej a jakoś bardziej z sensem niż tu ;)
        Wróciłam 10dni temu do mojego Wrocławia – mam zderzenie z rzeczywistością :) i już kombinuje dalej, ale na razie to tylko marzenia :) Kwestia czasu, jak wszystko.