image

Torba, plecak czy walizka? [Porównanie]

Torba, plecak czy walizka?

I wreszcie stało się – po latach włóczenia się po świecie jako backpacker, stanąłem przed dylematem cywilizowanego świata: Torba, plecak czy walizka?

Plecak czy walizka?

Zdradziłem go. I to z kim? Nigdy mi tego nie wybaczy.

Był ze mną od 11 lat.
Na dobre i na złe.

Mogłem do niego wsadzić, co chciałem. Był pojemny i elastyczny.
I miał takie fajne dzyndzle.

Widywano nas zawsze razem. W mieście, w dżungli i na pustyni.
Razem objechaliśmy świat. Razem zdobywaliśmy szczyty. Razem odkrywaliśmy szczęście.

Czasami przytłaczał mnie swoją obecnością.

– Ciężko Ci? – pytał.
– Nie – kłamałem.

Pewnie dbałem o niego za mało.
Ciągnąłem za mocno za dzyndzle.
Rzucałem na ziemię zamiast położyć na łóżku.

Ale było nam dobrze.
Myśleliśmy, że zawsze będziemy już razem.


Nie wiem, jak to się stało.
Pojawiła się nagle.
Zupełnie inna. Zupełnie z innego świata.
Spojrzałem na nią wzrokiem pełnym pożądania. A potem znaleźliśmy się razem w moim mieszkaniu.

Piękna i elegancka. A on brudny i potargany.
Nie mogłem oprzeć się myśli, że chcę tego spróbować. Tylko ten jeden raz.

Rozpiąłem delikatnie zamek.
Spojrzałem.

– Pojedziesz ze mną na Bałkany?
– Nie jeżdżę pociągiem.
– Samochodem. Cudowne góry. Morza Śródziemne!
Uśmiechnęła się.
I tak go zdradziłem.


Położyłem ją na łóżku. Była otwarta.
Ubrania leżały gdzieś obok.

Zacząłem ją wypełniać. Raz za razem.
I wtedy przeżyłem szok.

– Nie uwierzysz, ale się nie mieści…


Wieczór.
Na podłodze walają się ubrania.

Ostatni wieczór przed Bałkanami.
Ostatni wieczór przed wyjazdem do Stanów.

Walizka stoi gdzieś z boku.
Przenoszę rzeczy do starego plecaka.

– Nie będę się tłumaczył. Ty i walizka. Pojedziecie oboje.
Tylko błagam. Nie śmiej się ze mnie tymi swoimi dzyndzlami!

Udostępnij i Komentuj