tysiac szklanek herbaty

Tysiąc szklanek herbaty – recenzja [Robert Maciąg]

Tysiąc szklanek herbaty

Tysiąc szklanek herbaty” Roberta Maciąga to dobra książka. Ważne jest to, że Robert nie przesadził z narracją typu „obudziłem się, umyłem zęby, zjadłem śniadanie, umyłem naczynia”, co jest zmorą wielu innych książek podróżniczych. Zamiast tego mamy ciekawostki z Syrii, Iranu, Turkmenistanu, Tadżykistanu i Chin – i to podane w bardzo lekki sposób.

Tysiąc szklanek herbaty – Robert Robb Maciąg

Syrii za Anią i Robertem jeździli tajniacy. Starali się pozostać niezauważeni, mieli kałasznikowy i pilnowali, żeby polscy rowerzyści nie zbliżali się do granicy z Irakiem.

Był też staruszek, który mówił, że Syrii przydałby się ktoś taki jak Lech Wałęsa – że trzeba zmienić syryjski reżim, wprowadzić demokrację. Rok później przyszła Arabska Wiosna, rozpoczęły się protesty, a potem krwawa wojna domowa.

Ale Rober Maciąg i jego żona Ania zdążyli przed tym wszystkim. Przejechali rowerami wspaniałą trasę przez całą Azję – Jedwabny Szlak. Na ich trasie znalazły się: Syria, Turcja, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan (i Pamir), Chiny i Laos. A wszystko to opisali w książce „Tysiąc szklanek herbaty”.

Syria

Wyprawa rowerowa po Syrii jest zwykle powoooolna – w niemal każdej wsi trzeba się zatrzymać. Każdy chce udowodnić swoją gościnność – częstuje herbatą czy kawą z kardamonem. Do herbaty podaje się 1 szklankę na całą grupę – pije się bez dotykania szklanki ustami.

Na niektórych domach widać namalowaną kaabę – znak, że właściciel odbył pielgrzymkę do Mekki (hadżdż). Są też inne znaki – niektóre kobiety mają tatuaż imitujący męski zarost. Taki tatuaż sygnalizuje, że kobieta pracuje i zarabia pieniądze.

Upał na Bliskim Wschodzie niemal zabija europejskich podróżników – tymczasem turyści z Omanu przyjeżdżają do Syrii z powodu chłodniejszego klimatu – dla nich +30 stopni w cieniu to nie upał, na pustyni w Omanie jest znacznie cieplej.

Iran

Iranie Ania i Robert Maciąg trafili na rocznicę śmierci Chomeiniego. Szykowały się protesty, na ulicach widać było bezpiekę. Ale wrażenia z Iranu były bardzo pozytywne. W książce czuje się przesłanie, które Robert Maciąg próbuje przekazać: Iran to normalny kraj – a nie jakieś wcielenie fanatyzmu. To kraj, w którym kobiety pracują, chodzą do szkoły, rozmawiają z mężczyznami – a złe opinie o Iranie w Ameryce i Europie to propaganda.

Mi podobała się historia o granicy Iranu i Turkmenistanu. Wcześniej była to granica Persji z Rosją – ustalono jej przebieg wzdłuż rzeki Atrak. Ale rzeka rozwidlała się – a sprytni Rosjanie osuszyli jedną z odnóg – tak, żeby nie było wątpliwości komu należy się sporne terytorium.

Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan

Turkmenistanie Polacy podróżujący wcześniej po Bliskim Wschodzie mogą poczuć się jak w domu – jest kasza, ser, wódka, język rosyjski i podobni ludzie. Co ciekawe, prąd, gaz, woda i sól są w tym kraju za darmo. To prezent dla narodu od Turkmenbaszy – ekscentrycznego byłego prezydenta Turkmenistanu, który nazwał swoim imieniem miasta i nazwy miesięcy, a kiedy rzucił palenie – zakazał równocześnie palenia w całym kraju.

Azja Środkowa ma w ogóle nieszczęście do dyktatorów. W Uzbekistanie rządzi prezydent Karimow, który w praktyce posiada na własność cały kraj. Uprawa bawełny na poprzecinanej kanałami pustyni (irracjonalny spadek po ZSRR) przynosi rocznie miliard dolarów zysku – ale zwykli ludzie nie mają z tego nic.

Tadżykistanie Ania i Robert Maciąg odwiedzili Pamir – jeden z najwyżej położonych obszarów na świecie. Tadżyckie władze w Duszanbe nie lubią tego regionu – żyją tam ismaelici, czyli bardzo łagodny i liberalny odłam islamu, który dla wielu muzułmanów jest nie do zaakceptowania. Luźno traktuje się post w ramadanie, prawo islamskie (szarijat) i nauki Koranu. Pamir to koniec świata – jedno z miejsc, o których marzy się przez całe życie.

Chiny – Kaszgar i Ujgurzy

Na koniec autorzy książki „Tysiąc szklanek herbaty” przejechali rowerami Chiny. Zaczęli od Kaszgaru i autonomicznego regionu Ujgurów, a skończyli na granicy z Laosem.

W książce opisana jest tragiczna historia komunistycznych Chin – Rewolucja Kulturalna, Wielki Skok Naprzód – naprawdę ważne rzeczy. W Chinach umarło wtedy z głodu 45 milionów ludzi! (a w sumie ponad 60 milionów).

Udostępnij i Komentuj