Kambodża - Siem Reap z powietrza - Angkor Wat - Czerwoni Khmerzy

Wiza do Kambodży [Paranoja]

Wiza do Kambodży

Kiedy samolot przebił się przez chmury i po raz pierwszy ujrzeliśmy kambodżańską przestrzeń, patrzyliśmy jak zaczarowani. Ukazały nam się góry porośnięte dziewiczą dżunglą, wijące się i błyszczące w słońcu rzeki oraz pola ryżowe zalane wodą – wszystko niesamowite. Pozostała tylko jedna drobna formalność – wiza do Kambodży.

Kambodża – wiza w Siem Reap / Angkor

Na niewielkim lotnisku w Siem Reap (koło Angkor), pełnym rzeźb, pomników i kwiatów, wyrobiliśmy sobie kambodżańskie wizy. Za półokrągłym blatem siedziało 14 panów – umundurowanych i poważnych – którzy byli tam specjalnie po to, żeby wpuścić nas do swojego kraju.

Absurd profesjonalny – 14 panów do wbijania pieczątki

Pierwszy pan przyjmuje pieniądze, drugi zabiera paszport, trzeci kartkuje, czwarty przykleja wizę, piąty ją wypełnia, szósty podpisuje, siódmy wpisuje coś na listę, ósmy nic nie robi, dziewiąty stempluje, dziesiąty podaje paszport jedenastemu, dwunasty sprawdza, trzynasty czyta, z jakiego kraju jesteśmy, aż w końcu czternasty wręcza paszport właścicielowi. Za nimi jest jeszcze 2 panów niższego szczebla, którzy mają za zadanie pomagać i podawać herbatę tym umundurowanym. Kambodża…

Kambodża

Mimo wszystko uzyskanie wizy do Kambodży jest bardzo proste –  w porównaniu z Wietnamem, Laosem czy Chinami nawet superproste. Wszystko trwa zaledwie 5 minut i wymaga jedynie wypełnienia formularza i dwóch zdjęć.

Te zdjęcia są prawdopodobnie tylko po to, żeby móc zarobić na wykonywaniu ich na miejscu, bo większość podróżnych przybywa na lotnisko bez nich. Potem wszystkie zdjęcia trafiają do wspólnego pudła, które sugeruje, że już nikomu nie będą potrzebne.

Cena wizy do Kambodży

W 2010r. wiza do Kambodży na 15 dni kosztowała 20 USD, a na 30 dni 25 USD.

Można nawet zamówić wizy przez internet – choć wtedy są o 5 USD droższe, bo nie ma tych 15-dniowych. Kambodża jest jednym z nielicznych krajów w Azji Południowo-Wschodniej, do której można wjechać nie pokazując biletów wyjazdowych.

Wizy do Kambodży na granicy można wyrobić na lotniskach w Phnom Penh i Siem Reap oraz na przejściach lądowych z Wietnamem (Bavet) i Tajlandią (Cham Yeam, Poi Pet i chyba jeszcze na jakichś). Jadąc z Laosu teoretycznie trzeba już posiadać wizę do Kambodży, ale w praktyce można ją kupić półlegalnie, choć cena zależy od humoru celnika.

Z jakimi absurdami biurokracji się spotkałeś? Podziel się.

Udostępnij i Komentuj
  • Ewa

    A te przez internet samemu się druku,e jeszcze w domu, aż sobie zatrzymałam na pamiątkę w paszporcie taki wydruk bo śmiesznie to wygląda :)

    Robiłam przez internet bo przekraczałam granicę między Tajlandią a Kambodżą w Poi Pet i chciałam uniknąć zamieszania, bo tam na wszystko próbują naciągnąć. I rzeczywiście na granicy poszło gładko, bo jak już mówiłam, ze mam wizę, to wszelcy naciągacze znikali jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

  • Ola

    To historia prawie jak z „12 prac Asterixa” – ta o domu, który czyni szalonym.

    • Wojtek

      Nawet bardziej – tu panów było 14 i jeszcze 2 pomocników! :)