Wojna w Wietnamie - plonace miasto

Wojna w Wietnamie – zdjęcia z Ho Chi Minh

Wojna w Wietnamie

Wojna w Wietnamie po 10 latach krwawych zmagań zakończyła się klęską supermocarstwa i oznaczała triumf komunizmu w Wietnamie, Laosie i Kambodży.

Byliśmy w Sajgonie (dzisiaj Ho Chi Minh), tam gdzie 30 kwietnia 1975r. helikoptery ewakuowały z dachu ambasady amerykańskiej ostatnich żołnierzy. Wojska północnowietnamskie szturmowały Pałac Prezydencki, a Amerykanie uciekali w panice.

Wojna w Wietnamie – w szponach Viet Cong

W helikopterach nie było miejsca dla milionów południowowietnamskich sojuszników – żołnierzy, urzędników, tłumaczy – zostali sami. Wielu porywało się na szaleńczą ucieczkę przez ocean – w nadziei, że dotrą na Filipiny albo wyłowi ich jakiś statek. Setkom tysięcy udało się wyemigrować – pozostałych czekały obozy, tortury i represje. Miliony ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia miast – byli skazywani na ciężkie roboty na wsi. Wszystkich poddano reedukacji – praniu mózgu w duchu komunistycznym.

Wojna w Wietnamie – skutki

Represje trwają nadal. Ludzie, których wtedy wygnano z miast, do dziś nie mają prawa opuścić wsi. Chociaż w praktyce wielu wróciło do Sajgonu, nie mogą się tam zameldować, posiadać domu ani legalnie pracować. Nawet dzisiaj bardzo wyraźny jest podział na północ i południe kraju, a Wietnamczycy z przeciwnych stron 17. równoleżnika nie darzą się sympatią. Ludzie z Południowego Wietnamu opisywani są jako zdrajcy, marionetki, pachołki i sługusy.

Wojna wietnamska – muzeum w Sajgonie

Misją wietnamskiej propagandy jest kierowanie zachodnich turystów do Muzeum Wojny w Sajgonie (War Remnants Museum). Wojna w Wietnamie pokazana jest tam całkowicie jednostronniepropaganda bije z opisu każdego zdjęcia. Ale dla ludzi wychowanych na amerykańskich filmach wojennych to ciekawe i całkowicie nowe spojrzenie – druga połowa prawdy.

Wojna w Wietnamie – czas apokalipsy

Karabiny, miny, granaty, samoloty, czołgi i helikoptery – tylko amerykańskie. Przejmujące zdjęcia zbombardowanych miast i wietnamskich ofiar wojny – zdeformowanych dzieci, poparzonych, kalek. Pod zdjęciami informacje, które ciężko sprawdzić – najczęściej że osoby ze zdjęcia zostały z zimną krwią zamordowane, albo że z helikopterów wyrzucani są w powietrzu żywi jeńcy.

Wietnam – wojna

Na niektórych fotografiach amerykańscy żołnierze pozują przy zmasakrowanych ciałach. Zero informacji o żołnierzach Północnego Wietnamu. Amerykanie uzbrojeni po zęby – naprzeciwko nich bezbronni cywile.

Ho Chi Minh – dobry wujek

Prezydent USA Lyndon Johnson przedstawiany jest tak, jak u nas Hitler – zawsze rozwścieczony, z wykrzywioną twarzą. Amerykańskiemu tyranowi przeciwstawia się Ho Chi Minh – zawsze uśmiechnięty, skromny, o ciepłym spojrzeniu. Wielki transparent określa go jako krzewiciela pokoju. Obok fotografie ukochanego ojca narodu wśród radosnych obywateli i w otoczeniu światowych przywódców. Na innych fotografiach wiece poparcia dla uciskanego przez imperialistów Wietnamu – protestują robotnicy z NRD i rewolucjoniści na Kubie.

Wojna w Wietnamie

Funkcja propagandowa muzeum jest oczywista, ale jest tam też sporo prawdy. Amerykanie byli tak zaskoczeni oporem i trudnościami, jakie napotkali w Wietnamie, że uciekali się do barbarzyńskich metod, z bronią chemiczną na czele (dioxid, Agent Orange). Zrzucali napalm i defolianty, które zamieniały dżunglę w pogorzelisko, martwą krainę pni. Wilgotna wietnamska dżungla miała tendencję do samoczynnego gaszenia pożarów, dlatego samoloty zrzucały nasiona „trawy amerykańskiej”, która rosła szybko, osiągała kilka metrów wysokości i paliła się jak słoma. Paliła nie tylko kryjówki partyzantów, ale też pola i wioski. Wojna w Wietnamie miała być kolejną usprawiedliwioną interwencją USA, ale jej straszliwe skutki przerastają wyobraźnię.

Wojna wietnamska?

W Hanoi i Sajgonie nie wiedzą, czym była Wojna Wietnamska. Nad Mekongiem czas apokalipsy nazywany jest Wojną Amerykańską.

Czym było „Good morning Vietnam”?

Wietnam – wojna wietnamska

Wietnam, wojna:

Wojna w Wietnamie – zdjęcia, Ho Chi Minh

Czerwoni Khmerzy, Pol Pot

Pola śmierci w Kambodży – zdjęcia

Południowy Wietnam. Zielona roślinność powoli obrasta leje po bombach. Jedziemy motocyklem przez pola ryżowe i plantacje drzew kauczukowych – jest pięknie. 40 lat temu były tu tylko zgliszcza.

Wietnam, wojna w Cu Chi

Podczas wojny w rejonie Cu Chi istniała wielka amerykańska baza wojskowa. Pewnej nocy w pilnie strzeżonym obiekcie wojskowym zaczęli ginąć żołnierze. Nikt nie miał prawa przedostać się przez bramy i zasieki, ale co noc w bazie dochodziło do strzelaniny – Amerykanie ginęli we własnych namiotach.

Dopiero po kilku miesiącach zagadka znalazła rozwiązanie. Prawdopodobnie przypadek sprawił, że baza została zbudowana dokładnie nad systemem sekretnych tuneli, które wietnamscy partyzanci wydrążyli jeszcze w latach 40., podczas wojny z kolonialną Francją.

Wietnam, wojna podziemna

Później sieć została rozbudowana, a w szczytowym okresie jej korytarze mierzyły setki kilometrów i rozciągały się od Sajgonu po granicę z Kambodżą. Kiedy amerykańskie wojska zajęły południowy Wietnam, wojna podziemna była dla obrońców ostatnią szansą – całe wioski pracowały nocami pod ziemią, żeby ukończyć budowę.

Podziemne korytarze dawały bezpieczne schronienie partyzantom, a Amerykanie przez długie miesiące nawet nie wiedzieli o ich istnieniu. Żołnierze Viet Cong po prostu zapadali się pod ziemię, pozostawiając w dżungli zdezorientowany pościg.

Wietnam, wojna podziemna

Podziemne tunele w Wietnamie

Ziemia w Cu Chi była twarda, bez kamieni, dawała się drążyć małymi, prymitywnymi kopaczkami i nie wymagała stosowania podpór ani stempli. Tunele można było prowadzić pod korytami rzek, bo glina nie przenikała wody.

Korytarze zakręcały co kilkadziesiąt metrów, chroniąc partyzantów przed odłamkami granatów. Specjalne syfony wypełnione wodą zatrzymywały trujące gazy. Wszędzie było mnóstwo tajnych przejść.

Piekielnie trudno było odnaleźć wejścia do podziemnych korytarzy. Były zawsze świetnie zamaskowane roślinnością i liśćmi, a czasem znajdowały się nawet pod kopcami termitów czy zwierzęcymi norami. Do każdego tunelu prowadziło kilka włazów, co skutecznie myliło tropy.

Wojna w Wietnamie

Niektóre wejścia były umieszczone pod powierzchnią rzek – trzeba było zanurkować, żeby odnaleźć podwodny korytarz. Prawie wszystkie wejścia były zaminowane lub zabezpieczone zabójczymi pułapkami, których tajemnice znali tylko wtajemniczeni. Pułapki były budowane zresztą w całej dżungli, a nieświadomi tego amerykańscy żołnierze wpadali w doły pełne zaostrzonych dzid, zabójczych kolców i zatrutych strzał.

Tunele pozwalały Wietnamczykom błyskawicznie przemieszczać się pomiędzy różnymi stanowiskami strzeleckimi. Pojedynczy partyzanci mogli spowodować spustoszenie nawet w dużych oddziałach wroga. W dżungli korzystali z niewielkich podziemnych schronów – jam niewiele większych od człowieka, ale świetnie zamaskowanych, w których można było przeczekać pościg.

Wietnam, wojna podziemna

Wojna w Wietnamie – podziemne miasto Viet Cong

Pod ziemią znajdowało się wszystko, co niezbędne do życia. Istniało kilka poziomów tuneli – niektóre służyły do przemieszczania się, inne prowadziły do komór, w których były magazyny broni, żywności, szpitale i pomieszczenia mieszkalne. Amerykanie zatruwali ujęcia wody pitnej, dlatego w tunelach budowano podziemne studnie.

Były też kuchnie – z bardzo sprytnym sposobem odprowadzania dymu, który przechodził kolejno przez kilka małych komór filtrujących i w końcu wydostawał się na powierzchnię w takiej postaci, że unosił się nad ziemią zaledwie na wysokość kilku centymetrów i był niewidoczny zarówno z powietrza, jak i dla żołnierzy przeczesujących dżunglę.

Podziemna wojna wietnamska

W podziemnych warsztatach produkowano broń. Z pustych puszek, zniszczonych opon i amerykańskich śmieci powstawały granaty, miny i elementy wyposażenia. Obok w płytkich jamach chowano zabitych. W ten sposób Amerykanie nie wiedzieli, jakie straty zadali Wietnamczykom.

Kiedy Amerykanie odkryli w końcu sieć tuneli, posyłali do nich ochotników. „Tunelowe szczury” nie były jednak w stanie podjąć pod ziemią równorzędnej walki. Korytarze były tak wąskie, że z ledwością mogli przemieszczać się nimi mali, chudzi Wietnamczycy. Dla wysokich, masywnych Amerykanów w pełnym umundurowaniu i z ciężkim karabinem, zejście do podziemni oznaczało śmierć.

Tunele Cu Chi

Mieliśmy okazję pokonać 400m tunelu w Cu Chi. Nawet mimo tego, że korytarze specjalnie poszerzono dla zwiedzających, miejscami było tam tak wąsko i nisko, że trzeba było się czołgać. W czasie wojny było znacznie ciaśniej, a tunele były pogrążone w całkowitych ciemnościach, żeby ogień lamp naftowych nie spalał drogocennego tlenu.

W pewnym momencie Amerykanie zaczęli używać do wykrywania partyzantów niemieckich psów pasterskich, obdarzonych świetnym węchem. Ale Wietnamczycy poradzili sobie i z tym – zaczęli myć się amerykańskim mydłem i nosić amerykańskie mundury, co skutecznie myliło psy.

Wietnam – wojna totalna

Ostatecznie większość tuneli została zniszczona przez desperackie, gęste naloty dywanowe. Samoloty ostrzeliwały na oślep cały rejon Cu Chi. Zrzucano napalm, bomby burzące i defolianty – zrównano z ziemią południowy Wietnam, wojna była już jednak przegrana. Sajgon został zdobyty.

Udostępnij i Komentuj
  • Michał

    Nie wiedziałem, że wojna w Wietnamie była aż tak okropna! Zawsze coś mi tam nie pasowało, a teraz już wszystko wiem:(

  • Anna

    Komunizm jest straszny. Nie twierdzę, że Amerykanie nieśli chleb i kwiat dla Wietnamczyków, ale komunizm zniszczył do reszty kraj i ludzi tam będących. Szkoda, że Amerykanie przegrali tę wojnę.

  • dekoracje ślubne

    Bardzo fajna strona, zarówno od strony treści jak i samego wyglądu.

  • krzysiek

    Bardzo ciekawy blog i wpis. Na nas muzeum zrobiło spore wrażenie, zdjęcia ofiar broni chemicznej były bardzo przejmujące. Jednak tak jak Ty, czuliśmy, że wojna przedstawiana jest z perspektywy jednej strony.