Świat Wciąga » Archiwum » Fiordland

Fiordland

Uwaga – ten artykuł jest tymczasowy i będzie rozbudowany. Zbiera testy archiwalne.

Jezioro Te Anau

Dziś rano poszedłem do biblioteki, żeby podładować telefon… tzn ekhm… żeby zgłębiać dzieła literatury dawnej oraz wybrane wiersze maoryskie… Tak…

W każdym razie wszedłem w kurtce, a wyszedłem bez kurtki. I zorientowałem się 60 km dalej. 🙂

120 km później byliśmy znowu w tym samym miejscu, tyle że z kurtką. 🙂

Za to całe te 180km jechaliśmy przez miejsca magiczne, jedne z ładniejszych, jakie widziałem na całym świecie. Droga wijąca się po horyzont przez dzikie łąki i żółte trawy, a dookoła ośnieżone potężne szczyty gór.

Śpimy nad cudownym, spokojnym i rozległym jeziorem Te Anau w magicznym Fiordlandzie. Przed chwilą słońce schowało się za górami otaczającymi jezioro.

Jeśli jest coś takiego, jak koniec świata, to jest on właśnie gdzieś tu – na końcu końca Nowej Zelandii.

Dziki camping w buszu

Uroki wolnego podróżowania… Śpimy do 10, pijemy niespiesznie kawę nad jeziorem, zaglądamy w miejsca na uboczu od głównych szlaków. Najfajniejsze jest chyba to, że w jadącym samochodzie nie spędzamy wcale za dużo czasu. Zuzia może się bawić, zbierać patyki i gonić kaczki.

9 lat temu w Fiordlandzie, jedynym z najpiękniejszych regionów Nowej Zelandii, spędziliśmy 1 dzień, zaliczając po drodze główne atrakcje i myśląc “warto by było kiedyś wrócić…”. Teraz na to samo miejsce mamy 4-5 dni – wystarczająco długo, żeby codziennie zaszyć się w innym lesie nad innym jeziorem i po prostu cieszyć się chwilą ciszy.

Ognisko

Pieczone jabłka z ogniska. Nigdy nigdzie nie smakowały tak jak dzisiaj. Zebraliśmy z Zuzią drewno w nowozelandzkim buszu i rozpaliliśmy pierwsze w jej życiu ognisko.

A potem ugotowaliśmy kompot ze śliwek i czarnego bzu – a wszystko to zebraliśmy po drodze. Nadchodzi jesień. 🙂

Byliśmy też dzisiaj wszyscy w jaskini. Zupełnie sami, z latarkami, w zupełnych ciemnościach. Zuzia szła dzielnie za rękę i wypatrywała ciekawych nacieków skalnych. Aż nagle nad nami pojawiły się dziesiątki jasnoniebieskich światełek. Glowworms, nowozelandzkie stworzenia jaskiniowe, które świecą gdy są głodne. Czuliśmy się jak pod rozgwieżdżonym niebem…

 

Archiwum

Ten artykuł został napisany jakieś 10 lat temu. Obecnie czeka na przegląd i aktualizację.

Ale strona żyje na nowo. Jest dużo nowych, lepszych artykułów. Zapraszam Cię do skorzystania z wyszukiwarki powyżej oraz spisu tematów. Oczywiście są też całkiem nowe filmy na YouTube.

Cześć!

Nazywam się Wojciech Piestrak.

Opowiadam o świecie na kanale Świat Wciąga.

Daj się zaprosić!