Neil Armstrong

Filmy o Kosmosie

Cały film: Biegun Północny, Księżyc, Everest

Cześć!

Nazywam się Wojciech Piestrak.

Opowiadam o świecie na kanale Świat Wciąga.

Daj się zaprosić!

Neil Armstrong był amerykańskim astronautą. 20 lipca 1969 roku Neil Armstrong został pierwszym człowiekiem, który zrobił krok na Księżycu.
Neil Armstrong

Film o Neilu Armstrongu

Wyprawa na Biegun Północny 1985

Film zawiera m.in. wspomnienia Armstronga dotyczące lądowania na Księżycu.

 Wyprawa na Biegun Północny 1985

Fragment o lądowaniu na Księżycu: Neil Armstrong i lądowanie na Księżycu
Fragment o związku Armstronga z Salomonem Andrée: Dlaczego Armstrong czytał Andrée?

W 1985 Neil Armstrong wziął udział w wyprawie na Biegun Północny, w której udział brali też:

Gemini 8

W 1966 roku Neil Armstrong po raz pierwszy poleciał w kosmos, jako dowódca statku Gemini 8.

Wraz z Davidem Scottem dokonali wtedy pierwszego dokowania dwóch statków kosmicznych na ziemskiej orbicie.

Lądowanie na Księżycu

Był 20 lipca 1969 roku. Świat wstrzymał oddech.

Moduł księżycowy z Armstrongiem i Aldrinem oddzielił się od modułu dowodzenia na orbicie Księżyca i rozpoczął schodzenie na jego powierzchnię.

Neil wyjrzał za okno i dojrzał szarą, pokrytą kraterami pustynię.

Ale coś było nie tak. Po pierwsze wył alarm, i na wyświetlaczu pojawił się kod awarii, który nic astronautom nie mówił.

Po drugie, punkty orientacyjne na powierzchni Księżyca pojawiały się i znikały zdecydowanie za szybko. To nie była trasa, którą ćwiczyli w niezliczonych symulacjach na Ziemi. Lądownik o nazwie Orzeł leciał w zupełnie inne miejsce, niż planowali.

Neil wyjrzał za okno. Zobaczył teren pokryty głazami. Był pewien, że za minutę rozwalą lądownik na drobne kawałki.

Jedynym sposobem, żeby się uratować, było przejęcie sterów i ręczna korekta kursu. Neil wyłączył autopilota i chwycił za drążek. Jako pilot miał o wiele więcej zaufania do siebie niż do jakiegoś tam komputera.

Wypatrzył fragment płaskiego terenu i skierował lądownik w tę stronę. Ale to też było tragiczne miejsce. Po chwili zrozumiał, że lecą prosto na krater.

Poziom paliwa zmniejszał się dramatycznie. Musieli lądować w pierwszym możliwym miejscu. Byli tak nisko, że chmury księżycowego pyłu przysłoniły już całą widoczność.

Zostało 20 sekund paliwa.

I wtedy Orzeł dotknął powierzchni Księżyca.

– „Houston, tu Baza Spokoju. Orzeł wylądował”.

6,5 godziny później Neil Armstrong zszedł po drabinie na powierzchnię Księżyca. Miał już przygotowane słowa, które zaraz wypowie:

– “To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.

W tym czasie na Ziemi na biurku prezydenta Nixona leżały dwie kartki papieru. Były to dwie wersje tego samego przemówienia. Jedna na wypadek sukcesu i jedna na wypadek katastrofy.

Sam Armstrong powiedział, że według niego szansa na powrót z Księżyca była jak pół na pół. Nawet gdy chodził po powierzchni Księżyca, nie miał żadnej gwarancji, że powróci na Ziemię. Wylądowanie to jedno, ale ponowny start lądownikiem, to drugie.

To miał być pierwszy start statku kosmicznego z powierzchni innego ciała niebieskiego niż Ziemia. Nikt tak naprawdę nie miał pojęcia, czy jest to w ogóle możliwe.